W ostatnich miesiącach Wyspy Kanaryjskie odnotowały wzrost cen ogólnych o 3,8% w porównaniu z rokiem poprzednim, głównie z powodu znacznego wzrostu kosztów paliw. Ten wzrost jest nieco poniżej średniej krajowej wynoszącej 4,2%. Ceny paliw w regionie wzrosły o 28,7% od ubiegłego sierpnia, co stanowi najwyższy wzrost w Hiszpanii, gdzie średnia wynosi 21,3%.
Pomimo obniżek podatków, Wyspy Kanaryjskie doświadczyły mniejszej ulgi w cenach paliw w porównaniu z kontynentalną Hiszpanią, gdzie VAT na paliwa został obniżony z 21% do 10%, aby przeciwdziałać skutkom konfliktów międzynarodowych. Obecnie tankowanie pojazdu kosztuje około 90 euro, w porównaniu do 60 euro rok temu, bez oznak stabilizacji cen we wrześniu.
Ten wzrost cen paliw sprawił, że transport stał się najbardziej inflacyjnym składnikiem indeksu cen konsumpcyjnych na Wyspach Kanaryjskich, z kosztami transportu osobistego wzrastającymi o 13% w ciągu ostatniego roku. Ponadto ogólny wzrost cen na archipelagu wpłynął na hotele i restauracje, które odnotowały wzrost o 5,2% w szczycie sezonu letniego, wraz ze wzrostem o 4% napojów alkoholowych i tytoniu.
Z kolei odzież i obuwie odnotowały spadek o 3,5% z powodu sezonowych wyprzedaży. W podstawowym koszyku zakupowym jaja stały się o 10% droższe w porównaniu z ubiegłym sierpniem, podczas gdy wołowina i jagnięcina wzrosły odpowiednio o 7,6% i 7,9%. Ziemniaki i ich produkty wzrosły o 7%, a świeże i mrożone ryby o 5,8%. Z drugiej strony, chleb i zboża spadły o 1,2%, kawa i kakao o 3,1%, a rośliny strączkowe i warzywa o 6,1% w ciągu ostatniego roku.
Ceny energii również wzrosły, z elektrycznością wzrastającą o 7,4% od ubiegłego sierpnia. Izba Handlowa Teneryfy wyraziła zaniepokojenie wpływem cen paliw na firmy i rodziny na Wyspach Kanaryjskich, ostrzegając, że jeśli trend się utrzyma, rosnące koszty energii i transportu mogą dalej wpływać na towary i usługi.
Santiago Sesé, prezes, podkreślił potencjał tych kosztów do zakorzenienia się w gospodarce. CEOE Teneryfy pozostaje optymistyczna co do powrotu inflacji do około 2%, ale uznaje potencjał ciągłej zmienności. Organizacja ostrzega, że prawdziwe ryzyko leży w ciągłym włączaniu wzrostów cen energii i żywności do usług, płac, oczekiwań i finansowania.